Nie zabijaj… pasji swojego dziecka!

Posted on Posted in Artykuły

Nie zabijaj ... pasji swojego dziecka! - Magazyn Psychologia Sportu

Wiem, że chcesz dobrze. W końcu to Twoje dziecko. Twój syn, Twoja córka. Czasem to Twój cały świat.

I starasz się dać mu wszystko to, co pozwoli mu w przyszłości osiągnąć sukces, by szczęśliwym, spełnionym. Czy jednak na pewno wiesz co robisz? Czy aby na pewno rozumiesz mechanizmy, które uruchamiasz?

Pogadajmy zatem o pasji, o niezwykłej wewnętrznej potrzebie działania. Nie da się mówić o pasji pomijając element motywacji. A w takim razie czym właściwie jest ta motywacja? To nic innego jak pewnego rodzaju napęd od działania. Skąd się ona jednak bierze? Zacznijmy od początku. W słowie motywacja ukryte jest bardzo ważne słowo -motyw. To nic innego jak powód, dla którego podejmujemy pewne działania. Zadaj sobie bardzo ważne pytanie – co powinno być powodem działania Twojego dziecka? To, że Ty chcesz aby działało? Czy to, że będzie działało samodzielnie, z wewnętrznej potrzeby? Czy chcesz, aby do podjęcia aktywności potrzebowało zewnętrznej stymulacji, czy też chcesz, aby samo poszukiwało nie tylko motywu, ale przede wszystkim okazji do działania?
Ten przydługi wstęp to nic innego jak pokazanie kluczowych elementów warunkujących działanie.

Pierwszym jest motyw – czyli powód aktywności.

Motywację możemy podzielić na zewnętrzną i wewnętrzną. Motywacja zewnętrzna to nic innego jak działanie warunkowane przekonaniem, że powinienem coś zrobić. Że jeśli coś zrobię to spotka mnie nagroda, a jak czegoś nie zrobię to kara. Motywacja wewnętrzna warunkowana jest przez coś znacznie ważniejszego i wynika z nieprzymuszonej woli.
Co zrobić zatem, aby wzbudzać w dziecku wewnętrzną motywację?

Po pierwsze nie demotywuj. Jako dorośli mamy tendencję do przenoszenia na swoje dzieci szeregu błędnych przekonań. Pierwszym mordercą motywacji jest nakaz. Zrób to. Nie rób tamtego. Niestety — często nie chce nam się tłumaczyć dziecku szerszego kontekstu. Pokazania prawdziwego motywu działań, więc zamiast powiedzieć „czego chciałbyś się dziś nauczyć na treningu” i wyzwolić w dziecku naturalną ciekawość, mówimy „ubierz się i idź na trening”. Oczywiście takie stwierdzenie czasem wywołuje oczekiwany rezultat – dziecko idzie na trening. Tylko, że potem dziwimy się, że jak nie przypomnimy dziecku o planowanym treningu to ono samo z siebie nie wpadnie na pomysł, aby się przygotować.

A co jeśli takie stwierdzenie nie wywołuje reakcji? Sięgamy po grubszą amunicję. Kij i marchewka – to niezwykła para seryjnych morderców. Potrafią zabić choćby najwyższą motywację. Idź na trening to dostaniesz upragnioną zabawkę. Jeśli nie pójdziesz na trening to będziesz miał szlaban na komputer. Jeśli zarówno z nagrodą jak i karą trafimy w czuły punkt, czyli w coś co faktycznie jest dla dziecka ważne, mamy przekonanie, że zadziałało. W końcu mamy oczekiwany rezultat – dziecko poszło na trening. Ale czy na pewno poszło po to, aby się rozwijać? Czy na treningu było zaangażowane i cieszyło się każdym kolejnym zadaniem i ćwiczeniem? A może jednak odbębniło trening, aby tylko uzyskać nagrodę lub uniknąć kary?

Ostatnim killerem jest odwoływanie się do emocji… i to niestety emocji własnych. Mówimy „jest mi przykro, że nie doceniasz tego, co dla Ciebie robię. Ja się staram, aby zapewnić Ci możliwości treningu, a Ty nawet tego nie doceniasz”. I dziecko nie chcąc już słuchać naszego „użalania się” idzie na zajęcia… głównie dla świętego spokoju.

Jakie są tego konsekwencje? Dziecko przede wszystkim zapomina o sobie. O swoim rozwoju. O swojej radości z treningu. A dla Ciebie oznacza to bardzo trudne zadanie – ciągłego poszukiwania dodatkowych motywatorów, które utrzymają dziecko w treningu. Niestety kończy się to bardzo często wypaleniem młodego zawodnika. Choć to przerażające, to każdego jednego dnia rozmawiając z kolegami, praktykującymi psychologami sportu, słyszę o dużych sportowych talentach, którzy w wieku kilkunastu lat, tak naprawdę na początku swojej kariery sportowej, mają już dość trenowania, zawodów
i zewnętrznej presji. Czy zatem można inaczej? Oczywiście, że tak – wystarczy pomóc dziecku wyzwolić
wewnętrzną potrzebę rozwoju. Wystarczy wesprzeć coś co psychologowie nazywają motywacją wewnętrzną.

I to jest kluczowa rzecz – motywacji wewnętrznej nie trzeba budować — wystarczy ją wspierać.

Bo każdy z nas ma w sobie wewnętrzne chciejstwo — wewnętrzne ziarno chęci działania. Wystarczy pomóc mu wykiełkować, wyrosnąć, a potem zakwitnąć. Jak to zrobić?

Po pierwsze nie oceniaj rezultatów. Nawet jeśli chcesz dobrze, najczęściej idziesz na skróty. Mówisz „gratuluję wygranego meczu”. Lub „cieszę się bardzo, że pokonałeś przeciwnika – był bardzo trudny”. Taka ocena prowadzi niestety do frustracji. Co powinieneś zrobić? Okaż podziw i uznanie dla sposobu realizacji zadania. Powiedz „bardzo podobało mi się, jak goniłeś bardzo trudne piłki. To, że nie odpuszczałeś nawet w trudnych sytuacjach, pozwoliło Ci wygrać z bardzo trudnym i wymagającym zawodnikiem. Możesz być z siebie dumny”

Po drugie porównuj. Wiem, że teraz otworzyłeś szeroko oczy. Jak to psycholog zachęca do porównywania? Zdecydowanie tak, ale ze „sobą dnia wczorajszego”! Inaczej mówiąc skup się na procesie rozwoju. Regularnie bierz od trenera wyniki „testu sprawności fizycznej” i pokazuj dziecku jak mocno się rozwinęło. Zachęcaj dziecko do samodzielnego sprawdzania się i mierzenia swoich własnych postępów. Jeśli chcesz to wydrukuj dziecku wykres, na którym będzie samodzielnie zaznaczało swoje postępy.

Po trzecie pomóż dziecku odkryć pozytywne motywy. Pytaj je co mu daje sport. Czasem to będzie informacja o najlepszym koledze, który jest w zespole. Czasem to będzie informacja, że dzięki temu, że trenuje pływanie, to na wczasach mogło grać w piłkę wodną ze starszymi kolegami i koleżankami.

Wychwytuj takie małe „baloniki motywacyjne”, a następnie pompuj je. Bo one często są nieuświadamiane. Obniżaj oczekiwania. Nie nakładaj presji na zbyt szybki rozwój. Pamiętaj – sukces rodzi sukces. To czego przede wszystkim dziecko musi się nauczyć to radości z wygranej. Nie z przeciwnikiem, ale z oczekiwaniami. Podstawowa zasada ustawiania celu brzmi: cel musi
być osiągany i rosnący. Jak to działa?

Wiele lat temu pojechałem na obóz harcerski. Pierwszego dnia przyszedł drużynowy i powiedział „zróbcie jedną pompkę”. Bez problemu wszyscy zrobiliśmy. Kolejnego dnia przyszedł i powiedział „zróbcie jedną pompkę więcej niż wczoraj”. I tak przychodził przez trzy tygodnie. Po tym czasie każdy z nas robił 21 pompek. Gdyby drużynowy pierwszego dnia powiedział nam, że ma plan, wg którego za trzy tygodnie będziemy robić 21 pompek, to pewnie nawet byśmy nie podjęli działania. A tak, to na bazie naszego sukcesu zadbał o nasz mocny rozwój.

I tak samo jest w codziennym treningu. Nie bój się małych oczekiwań. Często jako rodzice myślimy „wrzucę dziecko na głęboką wodę – jak sobie poradzi, to już zawsze sobie poradzi”. Nic bardziej błędnego. To, co naprawdę wspiera naszą zdolność do radzenia sobie w trudnych zadaniach, to świadomość własnej skuteczności. A tę buduje się poprzez ciągłą możliwość wygrywania.

Podsumowując. Co robić, a czego nie robić, aby rozwijać motywację i pasję dziecka? Po pierwsze wywal swoją motywację. Odrzuć myślenie o tym, że Ty będziesz rozwijać w dziecku pasję. Jeśli weźmiesz na siebie motywowanie dziecka, to tym samym zaczniesz wyzwalać w nim motywację zewnętrzną. W zamian za to wejdź w rolę wspierającą jego wewnętrzne zaangażowanie. Rozmawiaj z dzieckiem zamiast mówić. Gdy pojawia się u dziecka zwątpienie i niechęć do treningu, nie zmuszaj… porozmawiaj i pokaż konsekwencje odpuszczenia. Pokaż też pozytywy podjęcia działania. Nie nakazuj – inspiruj. I na koniec – zacznij od siebie. Amerykanie mówią „Lead by example”. Czyli poprowadź swoim przykładem. Sam zacznij się ruszać. Przyznawaj się do swoich słabości i mów dziecku o tym, że nie chce Ci się iść na trening. Wytłumacz jednak dlaczego idziesz.

Niech Twój pozytywny przykład będzie codzienną inspiracją dla Twojego dziecka.

Powodzenia.

Wojciech Herra


Artykuł pochodzi z Magazynu Psychologia Sportu nr 2/2015 (s. 68)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *