Depresja u zawodnika

Posted on Posted in Artykuły

Czy sportowiec narażony jest na depresję? Wydawać by się mogło, że zaangażowanie w aktywność fizyczną, jest czymś, co redukuje skłonność do depresji. Zawodnik jest skoncentrowany na pokonywaniu siebie, swojej słabości, na optymalnym wykonaniu oraz wyznaczaniu celów treningowych. Z badań wynika, że wskaźniki zaburzeń afektywnych zwanych potocznie depresją w populacji sportowców jest niższy niż w populacji ogólnej (Burton, 2000). Regularny trening sportowy wpływa pozytywnie na nastrój, w związku z tym prawdopodobieństwo występowania zaburzeń nastroju jest mniejsze. Nie zmienia to jednak faktu, że wielu sportowców doświadcza obniżenia nastroju. Zwłaszcza ma to miejsce, kiedy mamy do czynienia z mechanizmem odstawienia w sytuacji kontuzji, wypalenia czy zakończenia kariery. Często także w trakcie kariery sportowej zawodnicy doświadczają traumatycznych sytuacji, z którymi muszą sobie poradzić nie narażając przy tym poziomu wykonania sportowego. Znaczące wówczas staje się zaprzestanie intensywnego wysiłku, które wiąże się z obniżeniem nastroju. 

Przyczyną depresji u sportowców mogą być dwa mechanizmy. Z jednej strony „uzależnienie” od aktywności fizycznej i trudność z funkcjonowaniem w sytuacji deprywacji. Z drugiej z kolei trudność z zaakceptowaniem faktu, że łatwiej jest kontrolować własny trening niż życie prywatne. Próba scharakteryzowania obu mechanizmów może się okazać dobrą drogą do stworzenia wyznaczników unikania obniżenia nastroju u sportowców.

Co daje organizmowi wysiłek fizyczny? 

Często ćwiczenia fizyczne wywołują efekt uzależnienia u osób intensywnie uprawiających sport. Wielu sportowców, którzy mieli do czynienia z przerwą w treningach, dobrze wie jakie to uczucie, kiedy nie można uczestniczyć w procesie treningowym i że często tylko powrót do intensywnej aktywności może pomóc im przywrócić psychiczną stabilność.

Potwierdzenie tego uczucia można znaleźć w hipotezie beta-endorfinowej, która odwołuje się do faktu, że ćwiczenia o charakterze tlenowym powodują zwiększone wydzielanie beta-endorfin i innych opiatów endogennych. Substancje te, wydzielane w naszym mózgu, wywołują efekt znieczulający i euforyzujący. Hipoteza ta mogłaby wyjaśniać uzależnienie od aktywności fizycznej podobne do uzależnienia od substancji psychoaktywnych.

Zdaniem Glassera aktywność fizyczna jest źródłem silnego odczucia przyjemności, siły psychicznej i doświadczeń mistycznych związanych z przekraczaniem granic „ja”. Bardzo intensywne ćwiczenia przynoszą poprawę samopoczucia i mają następstwa korzystne dla jednostki, w przeciwieństwie do uzależnienia od substancji chemicznych.

Poszukując mechanizmów leżących u podstaw uzależnienia od ćwiczeń fizycznych można odwołać się do koncepcji regulacji afektu Tomkinsa . Zgodnie z nią aktywność fizyczna może być traktowana jako czynnik podwyższający poziom pozytywnego afektu i obniżająca poziom afektu negatywnego.

W przypadku biegaczy Tomkins wyróżnia dwa ich typy: biegacza negatywnego, który biega w celu redukcji dystresu oraz biegacza pozytywnego, który biega w celu dostarczenia sobie

emocji pozytywnych. Brak ćwiczeń powoduje zdaniem Tomkinsa afekt negatywny, który można zredukować jedynie poprzez dalsze ćwiczenia.

Hipotezę regulacji afektywnej potwierdzają wyniki badań nad motywacją do ćwiczeń i tzw. ostrym efektem jednorazowych ćwiczeń fizycznych. Johnsguard z kolei twierdzi, że jednym z głównych motywów starszych wiekiem, nawykowych biegaczy jest redukcja lęku i depresji. Podobnie Anshel twierdzi, że redukcja stresu stanowi jeden z głównych motywów ćwiczeń dla osób od nich uzależnionych. W badaniach jednostki te cechowały się wyższym poziomem niepokoju i stresu przed ćwiczeniami, a równocześnie silniejszym odczuciem szczęścia po ćwiczeniach. W sytuacji opuszczenia zaplanowanego treningu odczuwały silniejsze przygnębienie, lęk i gniew. U osób uzależnionych po jednorazowych ćwiczeniach obserwowano większą i dłużej utrzymującą się redukcję lęku i napięcia. Wynikało by z tego, że uprawiamy sport głównie po to, aby pozbyć się negatywnego uczucia związanego z nieuprawianiem go. Przewrotne- ale prawdziwe.

Widzimy zatem wyraźnie, że aktywność fizyczna wywołuje wiele pozytywnych następstw a człowiek z natury jest hedonistą i dąży do tego, aby właśnie taki stan przyjemności utrzymać. Problem pojawia się dopiero wówczas kiedy z powodu zakończenia kariery lub kontuzji zostaje tej aktywności pozbawiony.

Jak czuje zawodnik? 

Tak swoje uczucia związane z obniżeniem nastroju opisuje w swojej książce Swen Hannawald: „To dziwne uczucie pojawiało się już kilka miesięcy po tej bajecznej zimie mojego triumfu w Turnieju Czterech Skoczni. Czułem się jakby wygasł mój wewnętrzny ogień”. A w innym miejscu dodaje ”…czułem nacisk ze wszystkich stron. Czułem się samotny, choć wokół stale byli ludzie, którzy stale czegoś ode mnie chcieli. W końcu odezwał się mój organizm i zaczął wysyłać mi wyraźny sygnał: słabość. Czułem się często pozbawiony sił. Nie mogłem przespać nocy, żeby się zregenerować, a mimo to obowiązkowo wstawałem wcześnie rano. I cały dzień tłukłem się jak z ołowianym ciężarem. Trwało to miesiącami. Czułem się jak staruszek, który wsparty na parapecie okiennym myśli sobie: „ A dajcie mi wszyscy święty spokój – wy tam na zewnątrz”.

Swen Hannawald, Justyna Kowalczyk, Krzysztof Włodarczyk – bez względu na to czy historie ich problemów i zaburzeń afektywnych to tylko dziennikarskie domniemania, czy standardy, z którymi zmaga się około 5-17% populacji warto mieć na uwadze, że sportowiec również może mieć problemy, z którymi nie będzie potrafił sobie poradzić. Zważywszy na fakt, że organizm człowieka dąży do równowagi i każdy epizod wysokiego pobudzenia w sezonie będzie musiał znaleźć ujście w stanie obniżenia pobudzenia, co w wielu przypadkach może objawiać się stanami depresyjnymi. Tak naprawdę dla sportowca najgorsze są momenty, kiedy nie trenuje. Radość z sukcesów i odpoczynek są atrakcyjne, ale na krótko.

Co jeśli nie jestem perfekcyjny? 

Trening sportowy opiera się głównie na pokonywaniu własnych granic fizycznych i psychicznych. Stąd u sportowca rośnie przekonanie o jego własnej sprawczości nie tylko

w kwestii wytrzymałości, siły, precyzji czy wagi, ale także w kwestii realizacji celów i samorealizacji. Sportowiec ciężką pracą osiąga coraz lepsze efekty. A co jeśli w życiu osobistym nie tak łatwo przejąć kontrolę?

Wielu sportowców i byłych sportowców doświadcza trudności i problemów natury osobistej. W sezonie może to doprowadzić do spadku formy i pogorszenia wyników.

Pracując z zawodnikami zawsze im polecam ćwiczenia „zarządzania własną energią”. Każdy z nas przecież ma ją ograniczoną. Jeśli zawodnik postara się przełożyć swoją „złość” związaną z traumą na pozytywną energię sportową może to pomóc mu poprawić jego wyniki.

Dlatego tak ważna jest praca z trenerem mentalnym, który doskonale będzie potrafił przewidzieć i przeprowadzić zawodnika przez te trudne momenty. Pracując z psychologiem zawodnik będzie lepiej czytał swój własny organizm, a po zakończeniu kariery będzie potrafił ocenić niebezpieczne sygnały depresyjne płynące z ciała.

Sportowiec zawsze chce być perfekcyjny. Dążenie do bycia skutecznym i nauczenie sportowca, że wszystko może zależeć ode niego samego to również ważny aspekt aktywności sportowej. Dlatego w sytuacji, gdy w życiu prywatnym w trakcie lub po zakończeniu kariery sportowej okazuje się, że czasem nie wszystko zależy od nas i naszego wysiłku, sportowiec staje się bezradny. „Wojownik” rzadko prosi o moc. Czy można coś z tym zrobić zanim będzie za późno? Jeśli trenerzy i zawodnicy zaufają psychologom i w sytuacjach trudnych zwrócą się o pomoc unikniemy wielu tragicznych historii, których byli sportowcy są często głównymi bohaterami.

Vademecum zawodnika dbającego o swoją psychikę: 

1. Traktuj poważnie niepokojące objawy: zaburzenia koncentracji, przewlekłe zmęczenie, bezsenność.

2. Nigdy nie zaniedbuj potrzeb osobistych: wypoczynku, odprężenia, przerwy, rehabilitacji.

3. Dobrze się odżywiaj.

4. Telefon do specjalisty nie boli.

5. Czytaj swoje ciało i słuchaj sygnałów, które Ci wysyła.

6. Łatwiej przejąć całkowitą kontrolę nad treningiem niż nad życiem prywatnym.

7. Utrzymuj kontakty społeczne z rodziną i przyjaciółmi.

8. Dziel się doświadczeniami z innymi zawodnikami.

9. Szukaj równowagi pomiędzy pracą, rodziną i własnymi potrzebami.

10. Zachowaj poczucie humoru i dystans do siebie.

 

Marta Pawlicka

Artykuł pochodzi z Magazynu Psychologia Sportu nr 4/2015

Bibliografia:

Anshel M. H. (1991) A psycho-behavioral analysis of addicted versus non-addicted male and female exercisers. J. Sport Beh, 14, 145–158

Burton, R. W. (2000) Mental Illness in athletes. [W:] D. Begel, D., Buton, R. W. (red.), Sport psychiatry, Theory and practice. New York: Norton, 61-81.

Glasser W. (1973) Positive addiction. New York: Harper and Row.

Hannawald S., Pramann U. (2014) Triumf-upadek-powrót do życia. Kraków: Wydawnictwo SQN.

Johnsguard K. (1985) The motivation of the long distance runner. J. Sports Med, 25, 135–139.

Tomkins S. A. (1968) A modified model of smoking behavior. [W:] Borgatta E.F., Evans R.R., (red.) Smoking, health and behavior. Chicago: Aldine, 165–186.

One thought on “Depresja u zawodnika

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *